Oficjalna strona Hufca ZHP Warszawa - Ursynów


glówna | Hufiec | Środowiska | Dla NAS o NAS | Kontakt

Oficjalna strona Hufca ZHP Warszawa - Ursynów

Wielkie Ursynowskie Granie z WOŚP-em

Warszawa, dn. 25/01/2009

W ostatni weekend zrobiliśmy coś dużego... Pewnie niektórzy, a może już wszyscy się domyślają... Po raz drugi pod przewodnictwem Kasi K. wzięliśmy udział w zbieraniu pieniędzy z Orkiestrą... Najpierw dużo przygotowań, puszki identyfikatory, serduszka... Brzmi skromnie, ale uwierzcie mi, to naprawdę dużo czasu i pracy... Jak co roku dużo załatwiania z WOŚP, ale też ogarnięcie tego wszystkiego od strony technicznej... Niektórzy pamiętają że w ubiegłym roku problemem były rozpadające się puszki...W tym roku nie było tego problemu, zostały zabezpieczone przez nasz Sztab w taki sposób że można było w nie dużo napchać... Jeszcze rozdawanie i zbieranie ankiet... Potem identyfikatory i wycinanie serduszek... I jeszcze jedno czego nie było wcześniej, ale o tym napisze dalej... Kiedy nadszedł ten dzień okazało się że pogoda nas nie rozpieszcza... Bladym świtem w niedzielę, spotkaliśmy się w harcówce... Ostatnie przypomnienia, porady, podział na ekipy i do dzieła... W mojej ekipie sami faceci: Zbynio, Tarcza, Paweł no i ja... Miałem ogromne obawy przed udziałem w tym roku... W poprzednim zebrałem niewiele ponad 200 złotych... Bałem się że teraz będzie tak samo i będzie kicha...Ale cóż słowo się rzekło, ruszamy... Jedziemy na Metro Wilanowska, jest rano więc będziemy pierwsi i zajmiemy dobre miejsca... Ups. Skucha już jest całe stado ludzi... Szybka decyzja i powiadomienie Szefowej że zmieniamy miejsce... Real i Obi na Ursynowie oto nasz cel... Jesteśmy na miejscu i okazuje się że pod Obi jest pusto, ale w Realu już ktoś jest... Zostajemy, Tarcza i Zbynio do Reala, Paweł i ja Obi... Pierwsza godzina, u nas jest cienko, szczególnie że mamy informacje że Team TiZ radzi sobie nieźle...Ale i u nas coś drgnęło i ludzie nas widzą i zaczyna być w ręku ciężko... Pada śnieg jest zimno, więc pytam ochrony czy możemy zbierać w przedsionku sklepu... Zgadzają się i już jesteśmy w środku, szybko zostajemy w mundurach i do dzieła... Wpada pierwsza setka i humory coraz lepsze...Team TiZ ma problem wywalili ich z Reala, więc zbieramy razem... Ja robie za straszak dla konkurencji... Dość szybko Team TiZ się znudził i ruszają na parkingi... A my z Pawłem ciągniemy dalej... I nagle niespodzianka, dołącza do nas Kasia... Zbieramy razem, Team TiZ znów wraca i się ogrzewa, a następnie dalej szukają szczęścia na zewnątrz...My twardo w środku, choć przygody z panem od zmieniania wycieraczki powinny wejść do kanonu "jak nie powinno się pracować"... Powoli zbliża się koniec zbierania i powrotu do sztabu... No ruszamy, panowie do sztabu, my po niespodziankę... Niestety trochę czekamy, ale jest i teraz pędem do sztabu... Już wszyscy czekają na nas... Ta niespodzianka to gorąca pizza którą załatwiła Kasia... Z dwóch miejsc Da Grasso i Telepizzy... Ci drudzy przywożą nam sami... Jemy i gadamy o wspólnych przeżyciach... Widać wszyscy szczęśliwi...Przed sztabem jeszcze dużo pracy, więc wspólne zdjęcie i pożegnanie w kręgu z uczestnikami... Zostają Werka, Janek, Michał, Jacek oraz Szefowa Kasia...

Otwieramy kolejne puszki z nadzieją że tak jak Orkiestra my też pobijemy swój ubiegłoroczny rekord...Rok temu zebraliśmy 18.436,34... Ciekawe jak będzie teraz, bo niektóre puszki są okazałe a inne trochę mniej... Jeszcze wpada ekipa od Ewy i oddają swoje puszki... Kilka razy odwiedza nas Policja i Straż Miejska... Jest blisko końca została jeszcze jedna duża puszka i już zaczęliśmy spekulacje... Udało się czy nie?... Więcej czy mniej?.... W końcu było nas mniej niż rok temu to może i wynik będzie gorszy... Ale w miarę podliczania sum z puszek nadzieja rośnie...I już wiemy... Jest lepiej, ale o ile?.... Ostatnia puszka jest spora i jej liczenie zajmuje dużo czasu...Udało się, jest policzona, teraz dodawanie... Kilka razy sprawdzamy żeby wiedzieć... Ale fajnie... No a teraz trzeba zawieść kasę do telewizji... Pakujemy pieniądze do pojemników, pojemniki i siebie do samochodu i ruszamy... Jeszcze zgłaszamy Policji że ruszyliśmy...Już jesteśmy pod telewizją i wchodzimy...Oczywiście pomimo zimna w samych mundurach, a co... Kierują nas do studia i już dopada do naszych uszu dźwięk koncertu... Jesteśmy w środku i staramy się dopchać do kasjerów... Nagle przed nami wyrasta postać w czerwonych spodniach, żółtej koszuli i czerwonych okularach... Charakterystyczny jeżyk na głowie i trzaskam fotki... Nagle Kasia mnie studzi to nie Owsiak... Ale naprawdę od tyłu można się pomylić...Jesteśmy przy ladzie i zaczynamy sypać swoją kasę... Jeszcze tylko dostajemy gadżety oraz pokwitowanie i już... Zmęczeni ale szczęśliwi ruszamy do domów... Na pokwitowaniu jest kwota 21.295.32 i to jest nasz wynik... Wiemy też że nasza średnia wyniosła ponad 900 złotych na osobę... Ale to fajne uczucie... Zrobić coś dla innych i to coś Wielkiego...

hm. Jacek Słaby

Zjazd sprawozdawczy

Warszawa, dn. 27/11/2009

Czuwaj!
W niedzielę (29.11.2009) o godzinie 17.00 w Szkole przy ZWM 10 (szkoła 234 WDHiZ)odbędzie się Zjazd Sprawozdawczy Hufca.
To ważny moment w naszym działaniu i jest to też chwila na zadumę nad naszymi codziennymi harcerskimi sprawami. To chwila na podsumowanie i zastanowienie się nad naszą przyszłością. Jest to też okazja żeby powiedzieć w dużym gronie czego chcemy a czego nie chcemy w naszym hufcu.
Taki zjazd jest też zjazdem historycznym bo jest to pierwszy zjazd sprawozdawczy Hufca Warszawa Ursynów. Brzmi poważnie i trochę tak jest. Większość z was myśli że ich zdanie jest tylko jednym głosem. Ale właśnie nasz hufiec składa się z takich pojedynczych głosów. Każdy jest tak samo ważny. Ania J., Ania Ż., Martyna, Kasia Sz., Magda, Aga Ch. Aga K., Iza, Kasia K., Michał, Janek, Piotr, Szymek, dh. Włodek, Jacek. Ale też osoby które nie mają czynnego prawa wyborczego : Oliwia, Teresa, Wanda, Sławek, Ola, Wera, Zu,Gabrysia. Zobaczcie ile nas jest. Nie ma możliwości żeby takie grono nie wymyśliło czegoś dobrego dla nas. Niby dla Hufca, ale Hufiec to ludzie którzy go tworzą. Nie tylko komenda i komendant ale wszyscy.
Może nie zawsze sobie to uświadamiamy i dlatego odbieramy hufiec jak tych "onych". Tylko taki podział na my i "oni" nie prowadzi do niczego dobrego. Dlatego skoro jest okazja żeby powiedzieć to co ważne, to z niej skorzystajmy.
Wiem jedno, ważne jest żebyśmy tam byli i głośno powiedzieli co nam się nie podoba albo co nam się podoba.
Nie będę pisał o obowiązku bo każdy z nas wie co jest jego obowiązkiem.
Czekam na was wszystkich w niedzielę.

hm. Jacek Słaby
Komendant Hufca
Warszawa-Ursynów
"...POJUTRZE"
im. Konspiracyjnego Harcerstwa
p.s. po Zjeździe będziemy rozmawiać o planach na najbliższy i na trochę dalszy czas.
J.S.

WERTEP 2009

Warszawa, dn. 27/11/2009


Czasem się zastanawiamy czym jest braterstwo, gdzie jest spotkać,
jak poznać. Ja już wiem, bo niedawno spotkałem BRATERSTWO.
Nie takie małe braterstwo, ale właśnie takie wielkie.
Choć nie wiem, czy może być małe, pewnie nie, ale zacznijmy od początku ...
... kolejny raz ruszyliśmy w trasę... tak WERTEPY i znów w perspektywie wspaniała zabawa...w tym roku na terenie Pruszkowa ... u nas skład niezmieniony od ubiegłego roku... Kasia K., Janek J. i ja ... druga ekipa też silna
... Ola, Zu, Michał i Banan ... jeszcze tylko odprawa, wspólne zdjęcie i można ruszać ... w tym roku 4 LOP-ki (linia obowiązkowego przejazdu) i sporo punktów kontrolnych... siedzimy i ustalamy plan gry ... Kasia i Janek rozkminiają mapę,
ja patrzę na fotki z punktami LOP... ostatnie ustalenia i ruszamy ... jest dobry humor, jest samochód i jest coś, czego nie przewidzieliśmy... MGŁA
... jest strasznie gęsta i taka nieprzenikliwa... ale co to dla nas
... jedziemy i szukamy naszego pierwszego punktu ... wiemy, gdzie powinien być, ale go nie ma ... nagle dostrzegamy na środku (jak nam się wydawało) pola
światła samochodu ... no tak mgła ... ale punkt znaleźliśmy i ruszamy
... jest początek LOP-ki i są pierwsze punkty ze zdjęć ...idzie nieźle, aż tu nagle braterstwo daje nam mały sygnał... na drodze stoi samochód naszej konkurencji
i nie może ruszyć... szybka decyzja i już go pchamy i zapala ... dziękują nam,
to miłe ale najważniejsze że pomogliśmy ... "gnamy" dalej (zawrotna prędkość, nie przekraczamy 30km/h) i co chwila coś zdobywamy... z pierwszej LOP-ki nie mamy tylko 2 punktów, więc jest nieźle... teraz przez miasto na start drugiej LOP-ki
... moja dusza "rajdowca" cierpi, ale jedziemy powolutku
... nagle huk i stoimy... szybka ocena i mamy gumę... ups poprawka mamy dwie gumy i rozwalone felgi ... to już koniec, nie mamy dwóch zapasów ... już wiemy, że dalej nie pojedziemy ... co robić? ... odpowiedź wydaje się prosta, ale bardzo trudna ... dzwonić do Bananowców ... no i zepsuć im resztę rajdu ... to nie łatwe, ale jednak dzwonimy ... i tu spotykamy BRATERSTWO ... ale też i demokrację
... Piotr usłyszał, co się dzieje i że potrzebujemy pomocy... i rozumie, że pomoc oznacza koniec ich udziału w rajdzie ...poprosił o czas ... nie wiemy o czym rozmawiał ze swoją ekipą ... wiemy jedno - przyjechali i pomogli ... pojechali do mnie do domu po koła na wymianę... tak zwykła rzecz, ktoś powie: "nic wielkiego, każdy by tak zrobił"... chcę wierzyć że każdy... ale zrobili oni... na liście wyników pojawi się zapis "nie ukończyli" ... ktoś powie, że to to samo, co przegrali
... ale nie, oni wygrali ... wygrali więcej niż wszyscy uczestnicy Rajdu... wygrali też Kasia i Janek ... ani przez chwilę nie mieli do mnie żalu... nawet padło "te Wertepy będę wspominać najlepiej :"... i ja też wygrałem ... po raz kolejny okazało się, że pracuję z wspaniałymi ludźmi...
Spotkanie braterstwa jest bardzo fajne i wiem, że Wy też je spotykacie.
Może dzięki temu tekstowi będziecie je jaśniej widzieć, a na pewno kiedyś i Wy dacie je komuś. Kiedy pomagaliśmy konkurencji nikt z nas się nie spodziewał, że tak szybko ktoś pomoże nam. I to nie ktoś przypadkowy, tylko nasi przyjaciele. ...
J.S.

Rozkazy

Warszawa, dn. 27/10/2009

Rozkazy Komendanta Hufca:
Rozkaz L4/2009
Rozkaz L5/2009
Rozkaz L6/2009

wpisał: phm. Piotr Banasiak
z-ca ds. organizacyjnych

Ciekawostki z ZHP i nie tylko...

Warszawa, dn. 14/10/2009

coś na nowo... patrz na prawo...:)
Jeżeli macie fajny pomysł, jeżeli chcecie zachęcić do udziału w imprezie w ZHP lub innej (kultura, sztuka, co warto zobaczyć) - piszcie na adres mailowy (kliknij tutaj), a w najkrótszym czasie zamieścimy to na stronie www Hufca.

phm. Piotr Banasiak
z-ca Komendanta ds. organizacyjnych

nasza-trasa.zhp.pl

Warszawa, dn. 27/10/2009

Czuwaj!
Zapraszamy do udziału w nowej propozycji programowej Głównej Kwatery ZHP pt. Nasza-trasa! Jest to projekt przeznaczony dla wszystkich, którzy lubią wędrować, odkrywać nowe miejsca i pokazywać innym, jak piękny jest ich region. Ideą i najważniejszym zadaniem Naszej-trasy jest wytyczenie nowego szlaku turystycznego. Jest to jedno z zadań na 100-lecie harcerstwa. O tym, jak realizować projekt i dlaczego warto do niego przystąpić można przeczytać na stronie internetowej http://www.nasza-trasa.zhp.pl


Na 100-lecie harcerstwa... konkurs!

Warszawa, dn. 11/10/2009

Z okazji zbliżającej się rocznicy 100-lecie harcerstwa Główna Kwatera ZHP o głosił trzy konkursy: - zaproponowanie własnego projektu logo oraz identyfikacji graficznej Jubileuszowego Zlotu ZHP w Krakowie, - wymyślenie piosenki Jubileuszowego Zlotu ZHP w Krakowie. - wymyślenie motta na 100-lecie harcerstwa

czytaj całość...


Anoda jakiego nie znacie

Warszawa, dn. 7/10/2009

Poświęcona bohaterowi akcji pod Arsenałem - Janowi Rodowiczowi-Anodzie wystawa została otwarta w Muzeum Historii Woli w Warszawie. Zdjęcia i bezcenne pamiątki po Anodzie pochodzą ze zbiorów Barbary Wachowicz. Anoda to kolejny bohater już V tomu "Wiernej Rzeki Harcerstwa" - "Gotowi do lotu" sławnego cyklu książkowego Barbary Wachowicz.

czytaj całość...

Oficjalna strona Hufca ZHP Warszawa - Ursynów

by AVALON